Inspirujemy (się) !

Autor: Małgosia

Jak zrobić świecę sojową i dlaczego są zdrowe?

Czy wiesz, że parafinowe świece mogą powodować bóle głowy, mdłości, a nawet podrażnienia skóry? Podczas spalania emitują szkodliwe substancje takie jak sadza, benzen i toluen. Na szczęście istnieje alternatywa, w której trudno doszukać się wad. Świece sojowe z olejkami eterycznymi łatwo zrobisz w domu, a przy tym oszczędzisz pieniądze i zdrowie.

Dlaczego świeca sojowa to lepszy wybór niż parafinowa?

W znanym badaniu z 2009 roku Ruhullah Massoudi wykazał, że parafinowe świece emitują podczas spalania szereg toksycznych substancji. Najwięcej szkód wyrządzają benzen i toluen – związki rakotwórcze i drażniące układ oddechowy. Przy doskonałej wentylacji ich wpływ na organizm jest niewielki, ale warto dmuchać na zimne. Tanie świece z parafiny często zawierają też syntetyczne substancje zapachowe, które powodują u niektórych reakcje alergiczne.

Woski naturalne są wolne od wspomnianych produktów spalania, emitują znikome ilości sadzy w porównaniu z woskiem parafinowym oraz są w pełni biodegradowalne. Dzięki nim unikniesz zanieczyszczania powietrza, mieszkania i środowiska. Ponieważ świeca sojowa spala się o połowę wolniej niż parafinowa, okaże się też bardziej ekonomiczna, jeśli wykonasz ją samodzielnie.

Świeca sojowa czy z wosku pszczelego? A może z wosku palmowego?

Naturalne świece DIY wykonuje się z różnych wosków. Najczęściej wybierane to: wosk sojowy, wosk pszczeli i wosk palmowy. Jak wypadają świece sojowe w porównaniu z innymi naturalnymi świecami?

  • Wosk sojowy jest 2 razy tańszy od wosku pszczelego, a przy tym równie bezpieczny dla zdrowia i łatwy w użyciu oraz odpowiedni dla wegan. Wosk pszczeli nie nadaje się zresztą do produkcji świec zapachowych ze względu na swój naturalny aromat.
  • W porównaniu do wosku palmowego, wosk sojowy lepiej nadaje się dla początkujących. Topi się w niższej temperaturze, dzięki czemu łatwiej połączyć go z olejkami eterycznymi, a cały proces przebiega sprawniej. Cena tych wosków różni się tylko o kilka złotych za kilogram.
Wosk sojowy Calaya polecany do świec zapachowych i do masażu.

Jak zrobić świecę sojową w domu?

Nic prostszego! Zapachową świecę sojową wykonasz w 8 krokach. Przygotuj następujące składniki:

Przed zakupami warto zaplanować, jaki kształt i wielkość będzie miała Twoja świeca. Możesz ją przygotować w specjalnym słoiczku, w miseczce, w kubku do kawy, a nawet w wydrążonej połówce dyni, cytryny lub pomarańczy. Elegancka świeca sojowa w porcelanowej filiżance umili każdą romantyczną kolację.

Świece możesz przygotować w szklanych słoiczkach, ale także w połówce pomarańczy czy w filiżance.

Jaki knot wybrać: bawełniany czy drewniany? Jeśli wybierzesz naczynie o dużej średnicy, potrzebujesz szerokiego knota drewnianego. Dzięki niemu wosk będzie się spalał równomiernie, a w dodatku świeca z drewnianym knotem przyjemnie skwierczy i lepiej uwalnia zapach. Knoty bawełniane są za to tańsze, łatwiejsze w zapalaniu i bardziej odporne na uszkodzenia.

Masz już wszystko? Czas zrobić wymarzoną świecę sojową DIY z olejkami eterycznymi.

  1. Przymocuj knot do pojemnika. W tym celu zanurz końcówkę knota w świeżo roztopionym wosku lub wykorzystaj specjalne mocowanie do knota. Inną opcją jest klej na gorąco – umieść na dnie kropelkę i mocno dociśnij knot, utrzymując go pionowo.
  2. Odmierz właściwą ilość wosku sojowego. Jak ją obliczyć? Sprawdź pojemność naczynia i pomnóż ją przez wybrane stężenie zapachu (warto zacząć od 4-8%, chociaż może ono sięgać nawet 12%). Odejmij wynik od całkowitej pojemności, a otrzymasz objętość wosku w gramach. Pomnóż ją teraz przez 0.83 – wynik to potrzebna masa wosku w gramach. Przykład? Słoiczek o pojemności 180 ml. Decydujesz się na stężenie zapachu 4%. 180 x 4%=7,2 ml. Odejmujemy 180-7,2=172,8 ml. Mnożymy 172.8 x 0,83 =143,42 g, w przybliżeniu więc na słoik 180 ml potrzebujesz 150 g wosku.
  3. Umieść wosk w szklanym naczyniu i podgrzej w kąpieli wodnej, mieszając od czasu do czasu drewnianą lub silikonową łopatką, aż do całkowitego rozpuszczenia.
  4. Odstaw naczynie z woskiem i poczekaj, aż osiągnie właściwą temperaturę do wlania olejków. Niektórzy zalecają je dodawać w temperaturze 40 stopni, a inni zauważają, że zapach lepiej i bardziej równomiernie zwiąże się z woskiem w temperaturze 82-85 stopni. można też znaleźć sugestie, by olejki eteryczne dodawać do wosku gdy wosk osiągnie temperaturę 10-15 stopni wyższą od temperatury topnienia, czyli około 62 stopni. Polecam to rozwiązanie.
  5. Jeśli używasz kilku olejków eterycznych, wymieszaj je ze sobą przed dodaniem do wosku. Kiedy już to zrobisz, mieszaj wosk z olejkami przez 90-120 sekund, aby dobrze się połączyły.
  6. Kiedy wosk zacznie mętnieć, powoli wlej go do przygotowanego naczynia z knotem. Aby utrzymać go w pozycji pionowej, możesz zawiązać górę knota na wykałaczce i położyć ją w poprzek na pojemniku.
  7. Gdy świeca zastygnie, przytnij knot do długości 0,5 cm. Teraz pozwól świecy odpocząć – odczekaj przynajmniej godzinę, zanim ją zapalisz, najlepiej 12 h. Czas jednorazowego palenia zależy od wielkości świecy, ale nigdy nie powinno się jej gasić, zanim wosk nie roztopi się na całej średnicy. W przeciwnym razie wytworzy się lejek, a płomień będzie zduszony.
Nasz wybór to knoty drewniane. Gdy robisz świece w szerokim naczyniu, zastosuj szerokie knoty.

Świeca sojowa na komary – ciesz się spokojnymi wieczorami

O zmierzchu możesz się zrelaksować w ogródku lub na balkonie, roztaczając wokół zapachy przyjemne dla Ciebie, a znienawidzone przez komary. Wystarczy, że zapalisz świecę sojową DIY z olejkami eterycznymi:

Na jedną świecę przygotowaną ze 150 g wosku, przypada po 1,5 g każdego olejku. Analiza wielu badań opublikowana w 2019 w Malaria Journal potwierdza, że olejki z trawy cytrynowej, lawendowy i goździkowy skutecznie odstraszają komary. Za użyciem olejku z paczuli przemawia z kolei badanie opublikowane w 2005 roku w Phytotherapy Research.

W taki letni wieczór przed komarami pomoże ochronić domowa świeca z olejkami eterycznymi.

Świeca sojowa poprawiająca nastrój – #osiebiedbanie

Nie można zaprzeczyć, że otaczające nas zapachy mają duży wpływ na samopoczucie. Co powiesz na domową aromaterapię przy pomocy świecy sojowej? Proponuję taką mieszankę olejków na 150 g wosku sojowego:

Zrób z nimi świecę zapachową, zapal i poczuj, jak stres opuszcza Twoje ciało. Badanie opublikowane w 2017 roku w Phytotherapy Research dowodzi, że zapach bergamoty poprawia nastrój. W połączeniu z innymi cytrusami i miętą będzie wprost zniewalający!

Świecę poprawiającą nastrój możesz zapalić podczas odpoczynku i w pracy.

Eksperymentuj z ulubionymi zapachami

Gdy raz zapalisz własnoręcznie wykonaną świecę sojową, na pewno zapragniesz robić kolejne. Niech to będzie Twoje nowe hobby lub pomysł na spersonalizowane prezenty dla bliskich – w jakikolwiek sposób wykorzystasz nową umiejętność, eksperymentuj do woli! Może następnym razem zrobisz świecę do masażu?

Źródła zdjęć: pixabay

Pielęgnacja młodej cery – jakie kosmetyki wybrać dla nastolatka i tweensa?

Rodzice doskonale wiedzą, że kosmetyki dla dzieci dobiera się zupełnie inaczej, niż dla innych członków rodziny. Pielęgnacja skóry dziecka wymaga odpowiedniego natłuszczania skóry i chronienia jej przed odwodnieniem. Co jednak ze skórą dzieci starszych, określanych mianem „tweens” i nastolatków?

 

tweens - jakie kosmetyki wybrać
Wraz z wiekiem potrzeby cery się zmieniają. Bardzo ważny jest właściwy i bezpieczny dobór kosmetyków dla tweensów.

Tween – dziecko czy nastolatek?

Tween to kombinacja słów „teen” – nastolatek i „between” – pomiędzy. Tween odnosi się do dziecka w wieku 8 – 9 lat do 12 – 13. Okres między dzieciństwem a dojrzewaniem wiąże się z wyraźnymi zmianami w zachowaniu dziecka, w jego emocjach i zainteresowaniach. W tym czasie skóra dzieci staje się bardziej tłusta, na twarzach pociech pojawiają się wypryski, ale nierzadko widoczne są także zaczerwieniania. Prawidłowa pielęgnacja wymaga kosmetyków, które nie są ani produktami dla dzieci, ani dla dorosłych.

Czy dorastające dzieci mogą sięgać po kosmetyki dla dorosłych?

Producenci kosmetyków dla dzieci ograniczają substancje drażniące, nie dodają do nich konserwantów i barwników. Preparaty dla najmłodszych są bardzo delikatne, oparte na naturalnych substancjach. Co z kosmetykami dla starszych dzieci? Często zawierają składniki zapachowe i barwniki, które zachęcają do zakupu, kusząc nazwami i kolorami na opakowaniach. Wg mnie starsze dzieci i nastolatki potrzebują wsparcia w wyborze kosmetyków do pielęgnacji. Co więcej, wg polskiego prawa, dzieci poniżej 13 roku życia, czyli tweensy i młodsze dzieci, nie powinny dokonywać samodzielnie zakupów, innych niż drobne zakupy dnia codziennego. Wybór żelu do twarzy, kremu, szamponu czy balsamu to nie jest taką drobną sprawą. Kosmetyk dostępne w drogeriach naprawdę są różnej jakości, zawierają różne składniki, czasem bardzo, ale to bardzo niewskazane dla kogokolwiek, nawet dla dorosłego. Koniecznie daj mu wsparcie przy wyborze kosmetyków, idźcie razem do drogerii lub zróbcie zakupy przez internet.

Nastolatki ani tweensy nie powinny korzystać z kosmetyków rodziców: kremów do twarzy, żeli do mycia czy toników. Mogę one zawierać bardzo wysokie dawki retinolu, kwasów owocowych i kwasu salicylowego, które u osób z wrażliwą cerą wzmagają wydzielanie sebum i powodują alergie. Niekorzystnie na stan młodej cery wpływają także wszelkie alkohole, substancje zapachowe, barwniki. 

Nastolatki chcą mieć kosmetyki dla siebie.
Skóra nastolatków potrzebuje odpowiedniej pielęgnacji.

Kosmetyki dla nastolatków – jak wybrać?

Nastolatkowie i tweensy nie chcą używać kosmetyków dla dzieci, chcą mieć produkty tylko dla siebie i nimi pielęgnować urodę. Kosmetyki dla młodej cery powinny przede wszystkim być delikatne. Mają usuwać wszelkie zanieczyszczenia, w tym oczywiście sebum gromadzące się w rozszerzonych porach, nawilżać skórę, wspomagać gojenie niedoskonałości i zapobiegać tworzeniu się zaskórników i wyprysków. Dlatego, zanim wręczysz nastolatkowi kosmetyk albo pozwolisz mu na zakupy w drogerii, zwróć uwagę na listę składników aktywnych.

Kluczowe jest wybranie serii kosmetyków do oczyszczania, nawilżania, ale i delikatnego złuszczania naskórka. Unikać należy między innymi alkoholu (Ethanol Alcohol). Jest on niestety bardzo często występującym składnikiem w kosmetykach dla nastolatków z przetłuszczającą się skórą. Tymczasem działa wysuszająco i powoduje powstawanie podrażnień.

Niewskazane jest także używanie produktów z ftalanami. Są one powszechnie dodawane do tworzyw sztucznych, farb i rozpuszczalników, bo nadają elastyczności i trwałości. Niestety znajdują się także w kosmetykach. Mogą powodować zaburzenia hormonalne, wpływać szkodliwie na pracę nerek, wątroby, płuc i mają związek z rozwojem cukrzycy typu 2.

Nie polecamy także kosmetyków z triklosanem, który działa antybakteryjnie i grzybobójczo. Często pojawia się w produktach odkażających, ale powoduje on alergie.

Inne składniki, których należy unikać, to:

  • Salicylan benzylu, ponieważ może podrażniać skórę.
  • Rezorcyna, popularny składnik produktów przeciwtrądzikowych. Jest klasyfikowany jako substancja o silnym działaniu alergizującym.
  • Parabeny (metyloparaben, propyloparaben, etyloparaben, butyloparaben, izobutyloparaben) działają drażniąco na skórę, mogą powodować reakcje alergiczne, zwłaszcza u osób o skórze wrażliwej.
  • SLS (Sodium Lauryl Sulfate) i SLES (Sodium Laureth Sulfate). Stosowane w nadmiernych ilościach może powodować przesuszenie, zaburzać wydzielanie łoju i potu, wywoływać świąd i wypryski.
Skóra nastolatków bywa bardzo wymagające (trądzik, wypryski), kluczowy jest dobór kosmetyków z odpowiednim składem.

Bezpieczne kosmetyki dla tweensów i nastolatków

Kosmetyki ze sklepowej półki często nie zaspokoją potrzeb skóry nastolatków, bo zamiast pomóc, pogorszą stan cery. Alternatywą są kosmetyki naturalne, czyli takie, które zawierają składniki pochodzenia roślinnego i mineralnego, a nie mają barwników i konserwantów. Działają one leczniczo na skórę i mogą być stosowane nawet przez osoby ze skórą atopową i alergiczną. Naturalne kosmetyki można też łatwo i szybko zrobić samodzielnie w domu.

Olejek  z drzewa herbacianego idealny do preparatów punktowych
Olejek z drzewa herbacianego bardzo dobrze sprawdza się przy preparatach punktowych.

Domowe kosmetyki — jak je zrobić?

Tworząc krem, potrzebujemy jego bazowych i aktywnych składników, takich jak witaminy, ekstrakty, oleje roślinne. Wszystko wystarczy dobrze wymieszać i przełożyć do opakowania. Taki krem nie zawiera szkodliwych substancji, jego skład jest prosty i spersonalizowany. Do tworzenia maseczek używa się glinek kosmetycznych i hydrolatu, pełniącego też funkcję składnika bazowego do toniku. Można dodać do receptur specjalnie dobrane ekstrakty roślinne czy oleje kosmetyczne. Całość wystarczy wymieszać i już można używać maski do pielęgnacji cery.

Kosmetyki DIY – zalety

Kosmetyki DIY są naturalne i bezpieczne, skuteczne, pozwalają na personalizację każdego produktu, zawsze są dopasowane do potrzeb skóry, ale jednocześnie mogą być uniwersalne i wielofunkcyjne. Robienie ich to także spora oszczędność pieniędzy, bo płacimy tylko za składniki do kosmetyków, nie ponosząc kosztów pośredników, reklam w telewizji. Co więcej, ryzyko, że naturalne domowe kosmetyki są bezpieczne i świetnie wpisują się w cel, jakim jest troska o środowisko, tak ważny dla ludzi młodych. A przy tym tworzenie z dziećmi kosmetyków DIY to świetna zabawa!

Olej z czarnego kminku reguluje produkcję sebum.
Olej z czarnuszki to jeden z najlepszych surowców do pielęgnacji skóry trądzikowej.

Jak w Calaya dbamy o naszą planetę? Nie tylko w Dzień Ziemi

22 kwietnia obchodzimy Dzień Ziemi

Misja firmy Calaya, właściciela sklepu naturalne-piekno.pl to idea #lesswaste, czyli zmniejszenie ilosci produkowanych odpadów do minimum.  Inspirujemy się także stylem #zerowaste. Jak te idee wcielamy w codzienne działania firmy? 

Jednych z naszych głównych zadan jest dostarczanie Wam wysokiej jakości surowców kosmetycznych do przygotowania własnych kosmetyków. Większość naszych składników pakujemy w szkło, które z natury jest kruche.
W idealnym świecie chcielibyśmy przekazać  kurierowi paczkę, którą w trakcie transportu  traktowałby z delikatnością, bezpiecznie dostarczając do Twoich rąk. Paczka zapakowana byłaby w opakowanie wielorazowe (karton, pudełko), a co wiecej Ty zwrotnie  mogłabyś/mógbyś nadać puste opakowania po produktach  do ponownego napełnienia. Ach rozmarzyłam się…
Jak jest  w realu? Firmy kurierskie traktują paczki różnie, masowo, nie indywidualnie. Przesyłki są narażone na upadki i zniszczenia.  Naszym zadaniem jest przygotowanie ich na wszelakie okoliczności, tak byś po otwarciu mogła/mógł wziąć do ręki nasz produkt bez skazy. Z kolei  pomysł z odsyłaniem pustych  opakowań po produktach do nas jest super, ale operacja na tę chwilę jest  trudna logistycznie i naprawdę kosztowna, do tego wymaga spejalistycznych maszyn by spełnić normy jakościowe. Może to się kiedyś zmieni…Trzymamy kciuki!

Nasze wyzwania

Od wielu lat testujemy różne sposoby wysyłki produktów do Was. Kartony, folia, mniej folii, brak folii. Sposób w jaki pakujemy to kompromis pomiędzy misją produkowania jak najmniej śmieci #lesswaste a bezpieczeństwem wysyłanych do klientów produktów.
Nasz składniki kosmetyków pakowane są w przeważającej części w opakowania szklane, a jak to szkło, potrzebują być dobrze zabezpieczone.
Opakowania owijamy folią bąbelkową. Dla niektórych z Was folia jest kontrowersyjna. Wiemy to. Niestety jest najskuteczniejsza jak wynika z naszego wieloletniego doświadczenia. Nasze eksperymenty: stosowanie do przygotowywania paczek tylko papieru czy też redukcja folii bąbelkowej pokazywały, że wzrastał znacznie procent paczek, do których klienci zgłaszali uwagi: potłuczona butelka, zalana paczka.
W takiej sytuacji część zamówienia klient wyrzucał do kosza, i to bez możliwości recyklingu (pobite szkło, otłuszczona folia, mokry karton). My wysłaliśmy paczkę raz jeszcze, kolejny raz ją pakując i zabezpieczając, tym razem jeszcze bardziej, tworząc przy tym kolejny ślad węglowy. 

Więc co robimy dla środowiska już teraz?
#Owijamy folią bąbelkową, która częściowo pochodzi z recyklingu (innych dostaw)
#Jako wypełniacze stosujemy stare gazety, gazetki reklamowe, czasem kolorowanki, pocięte kartony (także już używane, dajemy im drugie życie). Otrzymywaliśmy komentarze, że wysyłamy śmieci – tak te produkty mogłyby trafić do worka z makulaturą, ale używając ich ponownie, wspieramy środowisko. Oczywiście dbamy o to, bo gazety były czyste i suche.
#Niektóre paczki pakujemy do kartonów używanych, dlatego możesz mieć czeam wrażenie, że przyszła paczka z innym produktem, bo na kartonie widnieć będzie inna marka.

                                                                                               

Co jeszcze dla #Lesswaste?
#Oferujemy Wam szeroka gamę pojemności i wag naszych surowców kosmetycznych, tak byście mogli dobrać je do swoich potrzeb i maksymalnie wykorzystać zakupione ilości. Jeśli chcesz zrobić krem dla siebie kup 5 ml składnika, jeśli planujesz zrobić szampon lub prezenty dla innych, wybierz 30 lub 100 ml. Zminimalizujesz ryzyko wyrzucenia resztek produktu.
#Produkty z krótką datą wrzucamy do kategorii Wyprzedaże, tak byście mogli z nich skorzystać w lepszej cenie;
#Utworzyliśmy kategorie Za gorsze i sprzedajemy tam (lub rozdajemy) za kilka lub kilkanaście groszy produkty, które mają bardzo krótka datę lub nawet ich sugerowana data minęła. Często piszemy minimalna data przydatności to… a jaka data jest maksymalna ? Zdarza się że niektóre surowce zachowują jakość jeszcze nawet rok po dacie minimalnej. Ty dodasz produkt do koszyka, skorzystasz z niego, wypróbujesz w kosmetyku i chronisz środowisko. 
#Nie drukujemy ulotek do naszych produktów – tak to zamierzony i przemyślany od lat temat. Wszystkie informacje zamieszczamy na stronie lub wysyłamy e-mailem, przekazujemy w rozmowie na chacie lub telefonicznie.
instrukcje do produktów drukujemy tylko wtedy, gdy jest to niezbędne
(np. zestawy do przygotowania kul).
#Produkty pakujemy w pojedyncze opakowania – tylko butelka, tylko lekki słoik PET, tylko saszetka – dodatkowe opakowania stosujemy tylko w przypadku zestawów surowców. Dzięki temu redukujemy dodatkowe śmieci          #Zachęcamy do ponownego wykorzystywania opakowań po naszych produktach – wystarczy je ponownie umyć i zdezynfekować np. alkoholem 70%.  A wykorzystane opakowania  wyrzuć do odpowiednich pojemników (plastik lub szkło).

#Drukujemy potwierdzenia zamówień i faktury na papierze ekologicznym pochodzącym w 100% z recyklingu.  Odznaczony certyfikatami : Blue Angel, FSC™ recycled, EU Ecolabel                   

#Dokumentacje do produktów przechowujemy na dysku wirtualnym, nie drukujemy ich a na życzenie klienta wysyłamy także mailem.

Inne działania firmy Calaya na rzecz Matki Ziemi:

Naprawiamy rzeczy w firmie, lampy, grzejniki, komputery.

Produkujemy energię ze słońca . Na dachu naszej firmy działają panele fotowoltaiczne. Wysokiej klasy sprzęt o dużej wydajności, który każdego dnia pozyskuje ekologiczną energię słoneczną. Planujemy, że nawet 80% potrzebnej energii do działalności firmy pochodzić będzie ze słońca.

Wybieramy ekologię. W firmie używamy auta, które jest zasilane gazem. Korzystając z instalacji gazowej redukcja spalin może sięgać około 15 proc. mniej spalin w przypadku CO2 (dwutlenek węgla), 20 proc. w przypadku CO (tlenek węgla – czad), nawet 60 proc. w przypadku węglowodorów. Dzięki samochodowi z LPG do środowiska trafia o wiele mniej zanieczyszczeń, szczególnie tych najbardziej szkodliwych związanych z tlenkami azotu, bo gaz propan butan jest wolny od azotu.

Te wszystkie działania to nasza troska o środowisko, część misji firmy Calaya.

To #odpowiedzialnybiznes, wyraz naszej miłości do Matki Natury, która tak obficie nas obdarza cudownymi darami.

Jak możemy, jak umiemy, otaczamy Ziemię opieką.

Produkujemy energię dzięki zainstalowanym panelom fotowoltaicznym.

12 uścisków dziennie

„By przeżyć, trzeba nam czterech uścisków dziennie. By zachować zdrowie, trzeba ośmiu uścisków dziennie. By się rozwijać, trzeba dwunastu uścisków dziennie”.

To stwierdzenie znanej amerykańskiej psychoterapeutki  i pionierki terapii rodzinnej Virginii Satir.

Chcesz  zachować swoje zdrowie? Pragniesz realizować swoje plany? Tak bardzo Ci tego życzymy.

Każdego dnia wzbudzaj w sobie poczucie miłości do siebie i wdzięczność za to co doświadczasz, kim jesteś, co potrafisz, o czym marzysz…  

Zacznij dzień od miłości dla siebie.

Każdego dnia, nie tylko w Walentynki, życzymy Tobie:

12 spojrzeń w lustro.  “Mhmm… Podobasz mi się. Fajnie dziś wyglądasz. “

12 myśli o sobie.  ”Lubię Cię. Kocham Cię. Uwielbiam tak. Podziwiam Cię”

12 cykli po minimum 1 minucie oddechu przeponowego by dotlenić ciało, uwolnić toksyny z organizmu i zrelaksować umysł.

12 zapisanych powodów w Dzienniczku Wdzięczności, które sprawiają, że czujesz wdzięczność. “Dziękuję za… Jestem wdzięczna za…” Zapisuj tam również negatywne doświadczenia, dzięki którym poznałaś swoja siłę i nauczyłaś się radzić z trudnymi wyzwaniami.

12 minut x 2 dziennie ruchu na świeżym powietrzu, gdy tętno podwyższone a buzia rozpromieniona. Spacer, berek z dziećmi na placu zabaw, marsz po lesie z audiobookiem.

12 minut tańca przy ulubionej muzyce.

Poczujesz miłość i szczęście poprzez bliskość z innymi ludźmi.

12 minut troski o swoja skórę (takie minimum)  – demakijaż, masaż twarzy, nałożenie kremu lub serum. Masaż głowy, odżywka, rozczesywanie.

12 pocałunków z bliskimi.

12 uścisków dziennie.

Miłość to cudowna siła, zdolna pokonać wiele przeciwności. Bliskość to najlepszy suplement, zwiększający odporność organizmu, łagodzący stres i zmęczenie.

Weronika

Chciałabym przedstawić Wam zespół Calaya. To dzięki  współpracy z moją załogą mogę realizować misję firmy Calaya i tworzyć projekt naturalne-piekno.pl. Dziękuję! Poprosiłam, żeby przedstawili się Wam osobiście.

Nazywam się Weronika. Mam 26 lat. Już 5 lat trwa moja przygoda z ziołami i naturalnymi składnikami kosmetyków. W Calaya pracuję od ponad 2 lat. Pełnię funkcję specjalisty ds. pakowania i opakowań w dziale konfekcjonowania produktów. To do mojego działu trafiają wszystkie surowce kosmetyczne z różnych stron świata, a dalej do Państwa. Sprawdzam jakość składników, testuję opakowania i z najwyższą starannością konfekcjonuję oleje, masła, glinki, algi. Kilka miesięcy temu powstało nasze nowe laboratorium produkcyjne. Teraz pracuje się jeszcze lepiej. Co mi się najbardziej podoba w Calaya?  Atmosfera  jaka panuje w firmie 🙂 Przecież najważniejsi są ludzie!  Calaya to dla mnie drugi dom, a współpracownicy – rodzina. Spędzam w niej wraz z koleżankami i kolegą sporą część swojego życia, dlatego staram się najlepiej jak potrafię dbać o jej dobro.

Ponadto, zwyczajnie lubię to co robię. Nie traktuję tej pracy jako obowiązku, tylko czekając na „fajrant”, lecz z przyjemnością podchodzę do większości wykonywanych zadań. Myślę o klientach, którzy będą stosować naturalne składniki Calaya do pielęgnacji i… pojawia się uśmiech:)  Cieszą mnie różne nowe projekty, w których mogę wykazać swoje zamiłowanie do estetyki. Przygotowywanie opakowań ozdobnych lub prezentów dla klientów.

Zapakowane “czekoladki” z masła kakaowego – wyglądają pysznie:)

Bardzo lubię także kompletować dla Państwa zamówienia w dziale wysyłek. Układam do koszyczków wybrane produkty, które kolega lub koleżanka starannie zapakują do kartoników. Trudne sytuacje w pracy? Reklamacja od klientów. Bo to sygnał, że są Państwo niezadowoleni. Rozwiązujemy problem, rozmawiamy o tym i uczymy się na błędach. W Calaya mamy też zebrania naszego zespołu podczas których omawiamy sprawy ważne dla firmy. A teraz o pasjach. Pani Małgosia  dopinguje nas w rozwijaniu naszych pasji. Wszak misja naturalnego-piekna.pl ciało umysł piekno pasje! 😀 To, że szefowa docenia moją pasję  ma dla mnie bardzo wielkie znaczenie. Zdarzały się sytuację, kiedy nie byłam w stanie przyjść do pracy po nieprzespanej nocy, którą spędziłam na akcji strażackiej. Wówczas pani  Małgosia okazywała się wyrozumiała i pozwalała mi na taką nieobecność, gdyż wiedziała jakie znaczenie odgrywa dla mnie OSP. No właśnie. Jestem strażakiem! To moja główna pasja.

No właśnie. Jestem strażakiem! To moja główna pasja.

Kocham tworzyć i zachęcam do tego moich małych podopiecznych:)

Od 7 lat należę do OSP, czynnie angażując się w działalność jednostki związaną zarówno z akcjami pożarniczymi, jak również udziałem w zawodach oraz czynnościami pobocznymi. W tym miejscu mogę pochwalić się, iż ukończyłam kurs dowódcy OSP oraz zostałam wyróżniona odznaką jako wzorowy strażak. Kolejnym zainteresowaniem, które sprawia mi mnóstwo radości jest organizowanie zajęć dla dzieci z rodzinnej oraz pobliskiej miejscowości. Jestem animatorem i działam na rzecz społeczności lokalnej. Szczególnie lubię inspirować, bawić się z dzieciakami. Np. ostatnio z warzyw tworzyliśmy różne stwory

Jesteś naturalnie piękna!

Misja naszego projektu pt. naturalne-piekno.pl zawiera się w zdaniu „Otaczamy opieką ciało umysł piękno pasje.”

    „Masz tylko jedno życie, ale jeśli przeżyjesz je właściwie, jedno życie wystarcza.” M West.

My w naturalnym-piekno.pl uważamy, że właściwe życie składa się m.in. ze zdrowego trybu życia, naturalnej pielęgnacji, diety sprzyjającej zdrowiu, dobrych myśli i życzliwych relacji z ludźmi. Właściwe życie cechuje uważność na tu i teraz, przełączenie się z trybu fast na tryb slow oraz czerpanie z potęgi teraźniejszości, by z troską zaspokajać potrzeby ciała, umysłu, realizować pasje i otaczać się pięknem i ludźmi. Misja naszego projektu pt. naturalne-piekno.pl zawiera się w zdaniu „Otaczamy opieką ciało umysł piękno pasje.”

Odpowiednia pielęgnacja i wybór składników kosmetycznych nie może obyć się bez diagnozy własnych potrzeb. Jesteś najlepszym znawcą swoich potrzeb.

Promujemy troskę o własne zdrowie i zdrowie najbliższych: zdrowe nawyki w codziennej pielęgnacji, uważność i regularność w pielęgnacji. Zachęcamy by otoczyć siebie odpowiednią opiekę. Co to znaczy odpowiednia? Odpowiedź na to pytanie zna Twoje ciało. Uważamy, że każdy jest najlepszym ekspertem w sprawie troski o swoje ciało. Odpowiednia pielęgnacja i wybór składników kosmetycznych nie może obyć się bez diagnozy własnych potrzeb. Jesteś najlepszym znawcą swoich potrzeb. Nie wierzysz? Kto będzie wiedział lepiej czy krem służy Twoje cerze, skoro zadowolenie z kosmetyku opiera się przede wszystkim z satysfakcji jego stosowania.

My w naturalne-piekno.pl nie jesteśmy ekspertami w sprawie pielęgnacji, ba… nawet nie chcemy być. Bo pasjonujemy się ludźmi i ich energią w kreatywnym podejściu do życia. Naszym zdaniem najważniejszy jest ten cudowny dreszczyk emocji, kiedy w głowie pojawia się myśl o tym, że mogę sama, w tym momencie, przygotować maseczkę na twarz z prostych składników dostępnych w kuchni lub wykonać na krem na podstawie własnej receptury. Tak, mogę, możesz, możemy. Co więcej, robimy to! A potem jest satysfakcja, duma, i przyjemność stosowania naszego własnego dzieła. Jest radość z czasu, jaki możemy spędzić sami ze sobą podczas rytuałów piękna w domowym spa.

Przede wszystkim misją naszego projektu łączyć pasjonatów naturalnej pielęgnacji. Chcemy otaczać się ludźmi i łączyć ich.

Takie chwile sprawiają, że nasze życie staje się lepsze.

naturalne-piekno.pl chce łączyć pasjonatów naturalnej pielęgnacji. Dlatego pomysł na naszego bloga “Naturalnie i z pasją.. “
Marzy nam się miejsce pełne pozytywnej energii, wzajemnej fascynacji naturalnymi rozwiązaniami w pielęgnacji.

Z radością witamy każdy komentarz o naszym produkcie, który zostawiacie na stronie. Cieszymy się z każdego Waszego wpisu pod postem na Facebooku. Miło Was słyszeć, czytać, uczyć się od Was i dawać możliwość innym, żeby Was czytali.

Marzy nam się miejsce pełne pozytywnej energii, wzajemnej fascynacji naturalnymi rozwiązaniami w pielęgnacji.

Jeżeli chcesz podzielić się swoją historią, wiedzą, spostrzeżeniami związanymi z holistycznym podejściem do piękna i zdrowia to zapraszamy do naszego kręgu i współtworzenia www.naturalne-piekno.pl . Tu wspólnie otaczamy opieką ciało, umysł, piękno, pasję.

Dziękujemy, że jesteście!

Możesz wszystko:)

“…czy warto inwestować czas w przygotowywania kosmetyków, skoro firmy oferuj nam tak szeroki wachlarz produktów z najnowocześniejszymi składnikami?”

Można? Można… bo jak powiedział Steve Jobs

“Jestem przekonany, że to co odróżnia przedsiębiorców odnoszących sukces od pozostałych, to czysty upór.”

Parafrazując te słowa…
My w naturalne-piekno.pl jesteśmy przekonani, że to co odróżnia pasjonatów domowych kosmetyków, którzy eksperymentują z naturalnymi rozwiązaniami od laików, korzystających z konwencjonalnych sklepowych rozwiązań kosmetycznych to ciekawość świata, odwaga, pozytywny stosunek do natury, wiara w swoje możliwości, wiara w ludzi ( sporo surowców nadal jest produkowana ręcznie w najdalszych zakątkach świata), radość życia, otaczanie siebie opieką.

Wsłuchaj się w potrzeby swojej skóry, dobierz składniki, wymieszaj… z uważnością i troską.

Na spotkaniach z kobietami słyszałam pytanie: ale czy warto inwestować czas w przygotowywania kosmetyków, skoro firmy oferuj nam tak szeroki wachlarz produktów z najnowocześniejszymi składnikami.

Wówczas podawałam taki przykład. Wizyta w drogerii to jak zjedzenie obiadu w popularnym fast foodzie. Jesz co dają – przygotowane wcześnie, z minimalną ilością składników odżywczych, na stojąco, bez namysłu.

Możesz też pójść na targ, wybrać samodzielnie składniki: ziemniaki, marchew, jabłka, jaja i sery od lokalnych dostawców.

Wizyta w dobrej restauracji, która cieszy się uznaniem klientów, gdzie potrawy są przygotowywane od podstaw na bazie świeżych składników najwyższej jakości to jak wybór dobrej jakości naturalnych kosmetyków. Wysoka jakość, ładne opakowanie, naturalne składniki, gotowe rozwiązania.

Możesz też pójść na targ, wybrać samodzielnie składniki: ziemniaki, marchew, jabłka, jaja i sery od lokalnych dostawców. W domu przygotujesz zdrowe potrawy, takie jak lubisz, z wybranymi przyprawami. Z zachowaniem maksymalnej ilości składników odżywczych. Żywność nieprzetworzona, twoje potrzeby i twój czas. I właśnie w taki sposób możesz też wybierać składniki kosmetyków a na ich bazie samodzielnie robić kosmetyki.
Wsłuchaj się w potrzeby swojej skóry, dobierz składniki, wymieszaj… z uważnością i troską.

Wsłuchaj się w potrzeby swojej skóry…

Można i warto! Naprawdę.
 

Dlaczego Calaya nie jest producentem kosmetyków?

Przyszedł czas na proste odpowiedzi. Bo wiele się u nas dzieje… Calaya właśnie teraz, u progu wiosny rozkwita i przechodzi metamorfozę. Nowym symbolem Calaya uczyniliśmy strzałę. Poczytaj o naszej misji  tu (klik).

Calaya to dobro, które płynie z natury, z różnych stron świata, to różnorodność składników aktywnych i bogactwo roślin.

Calaya nie jest producentem kosmetyków. Nasze produkty to surowce kosmetyczne. Są przeznaczone do użytku zewnętrznego. Ale w  ofercie mamy także oleje i składniki spożywcze, które mogą stanowić dodatek do diety a zarazem składnik domowych receptur kosmetycznych. Calaya to produkty z których przygotujesz domowe kosmetyki dopasowane do Twoich potrzeb.

A kosmetyki?  To z definicji produkty gotowe, przeznaczone do bezpośredniego stosowania na zewnętrzne części ciała. Mają jasno określone miejsce aplikacji: skórę, włosy, paznokcie lub usta oraz określony cel stosowania (funkcję podstawową, precyzyjnie definiującą cel stosowania), np. funkcją mydła jest działanie myjące a funkcją dezodorantu jest korygowanie zapachu ciała. Producenci kosmetyków za pomocą deklaracji (oświadczenia) informują konsumentów o zaletach swoich produktów, w szczególności o jego właściwościach i skuteczności. Deklaracjami są etykiety, opakowania, nazwy produktów, opis sposobów użycia i właściwości, teksty reklam i ulotek.

Nowe logo CALAYA

W przypadku naturalnych surowców kosmetycznych sprawa wygląda inaczej.

Nie są to gotowe produkty. Surowce naturalne to składniki kosmetyków, z których sama przygotujesz  własny produkt do pielęgnacji w domowym zaciszu. Na etykietach naszych surowców  umieszczamy informacje o sugerowanym stężeniu w gotowym kosmetyku. Są to produkty bardzo bezpieczne, dlatego w większości olejów czy maseł sugerowane stężenie to od 1 do 99 %.  

Surowce kosmetyczne nie maja jasno określonego miejsca aplikacji. Mają za to wszechstronne zastosowanie i możesz na ich bazie przygotować kosmetyki do ciała, włosów i paznokci. Kilka rodzajów kosmetyków z jednego i tego samego produktu.

Surowce kosmetyczne nie mają określonej formy – mogą być składnikami kosmetyków do mycia ciała, olejków do masażu, peelingów lub maseczek.

Surowce kosmetyczne nie mają też precyzyjnego sposobu użycia: ten sam produkt możesz użyć w nieskończenie wielu recepturach domowych kosmetyków.

Masło_kawowe

Nasza nowa etykieta

I na koniec, surowce kosmetyczne nie mają jednej podstawowej funkcji, czyli działania. Cechuje je wszechstronne, dobroczynne właściwości dla skóry, włosów i paznokci. A opis właściwości opiera się na dziesiątkach różnorodnych  źródeł: od mitów i legend po badania naukowe.

Surowce kosmetyczne Calaya nie są kosmetykami. To naturalne i bezpieczne narzędzie naturalnej ekopielegnacji. Produkty Calaya cechuje uczciwa cena. Jest to możliwe, ponieważ zrezygnowaliśmy z kosztownych działań marketingowych: reklamy w prasie, artykułów sponsorowanych na blogach i lokowania produktów. Nie płacimy też celebrytom, ani lekarzom czy kosmetologom, którzy będą reklamować nasze produkty.

Stawiamy na naturalność i prostotę. Nie owijamy w bawełnę, nie obiecujemy gruszek na wierzbie i “cudów na kiju”. Nie sprzedajemy surowców w drogich opakowaniach.

Misja calaya

Naszym specjalistą jest Natura. Uczymy się od Niej i czerpiemy z jej źródeł. Przygotowywanie domowych kosmetyków porównujemy do sztuki kulinarnej. Najważniejsze są składniki  (o to my zadbaliśmy) oraz Twój pomysł i kreatywność. Przy sugerowanym stężeniu od 1 do 99 % –  minimum Twojej inwencji to symboliczne 1%. Efekt? Otulisz ciało naturalnymi składnikami i poprawisz jakość swojego życia. Gwarantujemy 🙂

 

Dlaczego naturalne-piekno.pl to pierwszy w Polsce sklep psychokosmetyczny?

Synonim słowa naturalny to: autentyczny, prawdziwy, nieudawany, szczery.

Taki będzie ten post. Bardzo osobisty, opowiadający prawdziwą historię. Taka jestem, naturalna.

Kobieta jest piękna, kiedy czuje się szczęśliwa. Ja jestem szczęśliwa w górach.

Nazywam się Małgorzata Figura, jestem właścicielem sklepu www.naturalne-piekno.pl oraz firmy Calaya. Mam 31 lat. Z wykształcenia jestem psychologiem. Z pasji i miłości do siebie mamą dwóch cudownych córek.  Jestem otwartą na nowe doświadczania kobietą i podróżniczką. Bardzo lubię ludzi. Gdy chodzę po ulicach uśmiecham się i czuję wdzięczność, że jestem częścią większej społeczności, dziękuję za zdobycze techniki, nauki, medycyny, które dziś sprawiają, że moje życie jest łatwiejsze, przyjemniejsze w porównaniu do życia naszych przodków. Uwielbiam Matkę Naturę i czas spędzany na jej łonie: morza, góry, jeziora, lasy, pola pełne traw i domowy ogród.  Jestem ciekawa świata, i czuję, że urodziłam się po to by być w drodze. Uważam, że życie to podróż, więc żyję podróżując: czasem realnie, czasem placem po mapie. Czasem do lasu obok domu, czasem do Indii.

Jak to się stało, że pani psycholog zajmuje się naturalnymi składnikami kosmetyków? Na pomysł wpadł Przemek, mój ówczesny mąż. Studiował farmację, interesował się ziołolecznictwem, rozwijał swój projekt magicznyogrod.pl. W trakcie podróży do Maroko odwiedziliśmy małą spółdzielnię, w której tłoczono olej arganowy. Zobaczyliśmy cały proces od początku do końca: drzewa arganowe, na które się wspinaliśmy (już wtedy budziła się nasza miłość do wspinaczki:), transport orzechów, ręczne czyszczenie i rozbijanie, tłoczenie.

To tutaj zaczyna się historie naturalnego piękna.

To tutaj zaczyna się historia naturalnego piękna.

Poczułam zachwyt patrząc na pracę uśmiechniętych kobiet, siedzących w kręgu, rozmawiających na temat codzienności. Ten widok to był dla mnie uosobieniem czerpania z natury: z szacunkiem do niej i pokorą: bez użycia maszyn, tylko siła ludzkich rąk i ducha. Z perspektywy czasu myślę, że tam właśnie zobaczyłam naturalne piękno. Kobiety, natura, siła, społeczność.

Zachwycił mnie ten obraz – naturalne piękno kobiet, ich zaangażowanie w pracę.

Razem z Przemkiem założyliśmy w 2008 roku sklep www.naturalne-piekno.pl. Naturalne oleje, masła, glinki, które pojawiły się w ofercie, miały pomagać wydobywać naturalne piękno z każdej z nas.

Na początku w ofercie były tylko naturalne składniki kosmetyków. Sklep ewaluował przez lata w projekt pt. naturalne-piekno.pl, ale o tym za chwilę.

Mój świat, moje niebo.

W czasie gdy powstał sklep zaczynał się ogromny boom na naturalną pielęgnację. Świetna wymiana doświadczeń na forach, dzielenie się nowinkami, polecanie sobie ekstraktów i substancji aktywnych.  Doskonalenie się w temacie wymagało oczywiście zaangażowania i czasu, a ja w 2009 roku zostałam mamą. I to się stał wówczas mój priorytet: rodzina i córka Nadia. Cieszyłam się, że mogę pracować w domu, rozmawiać z klientkami w trakcie karmienia piersią czy spacerów z małą 🙂 W 2011 urodziłam drugą córkę Milenę. Mój priorytet zyskał więc na sile, a czas na rozwijanie oferty sklepu było coraz mniej.

 Rok 2013 rozpoczęłam decyzją “Mama wraca do pracy”. Dla dziewczynek otworzył się nowy etap w życiu – przygoda z przedszkolem – a ja miałam więcej czasu na pracę. Ale co się okazało?  Konkurencja oczywiście nie próżnowała w czasie, gdy ja byłam na urlopie macierzyńskim i wychowawczym. Sklep naturalne-piekno.pl, będący w roku 2008 jednym z 3 sklepów z naturalnymi surowcami kosmetycznymi, w roku roku 2013, był już jednym z 20 sklepów o podobnym asortymencie. Zmiana była widoczna niestety po ilości klientów. Dopadła mnie  wówczas refleksja, wątpliwość, która brzmiała mniej więcej tak: chyba zaprzepaściłam szansę by naturalne-piekno.pl i produkty Calaya były znaną i docenianą marką.

Wzięłam jednak oddech i popatrzyłam na moje życie. Powiedziałam sobie: zobacz co zyskałaś. Cudowny czas uważnego towarzyszenia córkom w pierwszych latach życia. Bezcenne.
Dziś wiem, że w życiu wszystko dzieje się we właściwym czasie i akceptuję to co spotykam w mojej życiowej podróży. A w 2013 roku spotkało mnie jedno z najtrudniejszych wydarzeń w moim życiu, czyli rozpad mojego małżeństwa i rozwód. Oznaczało to utratę wartości jaką była pełna rodzina. Nadszedł czas kryzysu życiowego, okupionego depresją. W czasie kryzysu często podejmujemy złe decyzje, wybieramy do współpracy niewłaściwych ludzi. Niestety ja też tego doświadczyłam. Umowa, jaką podpisałam z informatykiem, gdy zlecałam wykonania nowego sklepu internetowego, okazała się bardzo niekorzystna dla mnie, co wiązało się z dużymi startami finansowymi i wykonaniem projektu niezgodnie z wytycznymi. Uruchomienie nowego sklepu internetowego opóźniło się więc o ponad rok, o czym niektórzy z Was już słyszeli w rozmowie z nami, gdy tłumaczyliśmy i przepraszaliśmy za błędy wyskakujące na starej wersji sklepu.

Jako psycholog powiem Wam, że jeżeli spotyka Was trudne wydarzenie, to nie wymagajcie od siebie za wiele, otaczajcie się opiekę, pomóżcie otoczyć się opieką przez innych, przyjmijcie wsparcie. Jetem bardzo wdzięczna wszystkim bliskim mi osobom za ich obecność w moim życiu. Moim pracownikom za ich zaangażowanie i sumienność. Jestem wdzięczna sobie, że przetrwałam i dziś z radością patrzę na świat, mam zaufanie do siebie i swoich pomysłów. 

naturalna ja :)

naturalna ja 🙂

A mój plan to rozwój projektu pt. naturalne-piekno.pl jako pierwszego w Polsce sklepu psychokosmetycznego. Dodam ciekawostkę, że w kilkanaście miesięcy temu, niesiona na fali obaw, czy dam radę przetrwać na rynku, rozważałam zmianę nazwy sklepu na bardziej trendy. Miała być krótszą i zgodna z wytycznymi specjalistów od e-commerce. Zostałam jednak przy naturalne-piekno.pl z czego się bardzo cieszę.

W 2015 roku dodaliśmy hasło promujące naszą misję: otaczamy opieką. Razem z współpracującą z nami w tamtym czasie Pauliną Czarszką skupiliśmy się na otoczeniu opieką potrzeb naszych klientek, pomocy w diagnozie ich cery i doborze składników kosmetyków. Uruchomiliśmy zaawansowaną wyszukiwarkę po filtrach, dostępną w kategoriach surowce naturalne. Rozszerzyliśmy ofertę o zdrową żywność i superfoods, które sprzyjają zachowaniu zdrowego wyglądu skóry.

Przygotowujemy teraz małą metamorfozę. Już niedługo nowe logo naturalnego-piekna.pl wraz hasłem będącym kwintesencją naszej misji: Tu otaczamy opieką ciało, umysł, piękno, pasję. Tak! Nie myślę o naturalne-piekno.pl jako o zwyczajnym sklepie internetowym. To projekt psychokosmetyczny. To połączanie mojej miłości do ludzi, do Was, chęci wspierania Was i pomagania, by żyło się Wam lepiej z przekonaniem, że natura jest najlepszym specjalistą w dziedzinie pielęgnacji skóry. Psychokosmetyka to dziedzina, która łączy ze sobą wiedzę, z zakresu kosmetyki i naturalnej pielęgnacji z wiedzą psychologiczną. To pojęcie jest bliskie (może też być synonimem) kosmetyki holistycznej. Ważne, żebyśmy każdego dnia zajmowały się tym co na zewnątrz, wybierając naturalne domowe kosmetyki,  i tym co wewnątrz – swoimi emocjami, przekonaniami, poczuciem własnej wartości. Połączenie tych dwóch perspektyw da najlepsze rezultaty.  Chcę, żebyście uwierzyły, że jesteście piękne, cudowne, niepowtarzalne. Otoczyły siebie opieką, zaufały, że to Wy najlepiej znacie swoje potrzeby, nie firmy kosmetyczne czy panie w drogerii. Więcej o naszym projekcie psychokosmetycznym w kolejnych postach. A także o tym dlaczego Calaya nie produkuje kosmetyków.

Dziękuję, że jesteście ze mną, z nami! 🙂